Fuji-san Ośrodek Edukacji Prozdrowotnejjest miejscem zintegrowanego rozwoju osobistego. Łatwo do nas dotrzeć - mieścimy się w dobrze skomunikowanej części miasta, w jednej z kamienic starego Wrzeszcza. Urocze wnętrza i przytulna, przyjazna atmosfera zachwycają każdego, kto szuka spokoju i zwolnienia tempa. Kiedy tylko przestąpisz nasze progi, poczujesz się zrelaksowany, wyciszony a jednocześnie naładowany pozytywną energią.
Fuji-san to miejsce gdzie można złapać oddech, zreleksować się. Nawet jeśli w biegu – przed odebraniem dziecka ze szkoły czy zakupami – zajrzysz do nas tylko po to, żeby napić się herbaty czy przejrzeć książki.
Jednego dnia życie wydaje się piękne i łatwe, następnego - stajemy przed ścianą własnych lęków i wątpliwości. Nie wiemy, w którą pójść stronę, co zrobić, żeby życie miało sens. Kiedy wystarcza nam odwagi i determinacji, zaczynamy szukać przyczyny w sobie, częściej - na zewnątrz, nie rozumiejąc, że wszystko przecież i tak od nas zależy.
Jako gospodyni tego miejsca chcę, żeby Fuji-san było miejscem rozwoju świadomości i uzdrawiania ciała, ducha, umysłu. Czy dla każdego? Mam nadzieję, że dla większości trafiających tutaj osób, tak. Wiele, spośród tych, które przyszły na zajęcia, wraca choćby po to, żeby przy spokojnej muzyce i zapachu kadzideł, chwilę porozmawiać. Nic wielkiego, a jednak. Wszystko, co wraz z osobamy prowadzącymi - zajęcia i warsztaty - proponujemy, wynika z drogi środka.
Znajdziesz więc tutaj różnego rodzaju zajęcia: psychoterapie, warsztat interpersonalne, terapie indywidualne, ćwiczenia fizyczno-energetyczne, prowadzone przez ciekawych i twórczych ludzi. Z wieloma z nich spotkałam się wcześniej, jako uczestniczka zajęć, dlatego teraz zaprosiłam ich do współpracy. Proponowane terapie mogą być uzupełnieniem medycyny konwencjonalnej, a edukacja prozdrowotna wspomóc przeciwdziałanie powstawania chorób, poszerzając tym samym naszą świadomośći odpowiedzialność za własne życie. W ośrodku prowadzę także małą księgarnię, w której znajdziesz ciekawe tytuły, kadzidła czy malowane szkło.
Zapraszam także do współpracy inne ośrodki, których cele są podobne do moich. Chcę, żeby Fuji-san było otwarte dla wszystkich, zarówno dla tych, którzy lubią czasem pobujać w obłokach, jak i dla tych, którym udaje się żyć tu i teraz. Dlaczego ośrodek nazwałam Fuji-san? Bo zdobycie tej góry bardzo odmieniło moje życie.
Kim jestem? To pytanie zadaję sobie, od kiedy praktuję zen, ale nadal nie znalazłam na nie pełnej odpowiedzi. Z garści faktów: ukończyłam polonistykę na UG i mogłabym uczyć języka polskiego. Jednak przez 13 lat swego dorosłego życia byłam związana z gdańskim oddziałem Gazety Wyborczej. Pięc lat temu porzuciłam ją - nie bez żalu - dla ośrodka Fuji-san, w którym udaje mi się łączyć przyjemne z pożytecznym, czyli pasje z życiem zawodowym. Czterokrotnie przebywałam w ośrodku medytacyjnym Byakko Shinko Kai w Japonii, u podnóża góry Fuji, gdzie uczestniczyłam m. in. w ceremoniach w intencji pokoju na świecie. Po odbyciu w 2006 r. (jako jedna z kilkunastu osób z Polski i kilkudziesięciu spoza Japonii) 3-tygodniowego treningu medytacyjnego Nanamaru i dwukrotnym wejściu na Fudżi, świętą górę Japończyków, moje życie zaczęło płynąć zupełnie innym rytmem. W maju 2008 r. spędziłam kilka dni w świątyni Ryusenji w Hamamatsu, praktykując zen soto pod kierunkiem Roshiego Tetsugena, Roshiego Tesshu oraz Genshu Ranryu, a w marcu 2009 r. przyjęłam wskazania buddyjskie (tokudo) od Roshiego Tesshu, stając się tym samym jego uczennicą. Od ponad 10 lat praktykuję także jogę (we wrześniu 2010 r. ukończyłam Międzynarodowy Kurs dla Nauczycieli Szkoły Sivanandy), uczestniczę w różnego rodzaju warsztatach rozwoju osobistego a także tkam w gdańskiej Plamie. Od ponad czterech lat prowadzę i rozwijam ośrodek Fuji-san a także warsztaty w swoim ośrodku i poza nim m. in. podczas trójmiejskich edycji Progressteronu, festiwalu dla kobiet Dojrzewalni Róż.
Serdecznie zapraszam
Agnieszka Gutral